
Gazumping i Gazundering w UK – Co To Jest i Jak Się Przed Tym Chronić?
Kupno domu w UK potrafi być emocjonalnym rollercoasterem. Raz czujesz ekscytację, bo oferta została zaakceptowana, a innym razem zastanawiasz się, czy ktoś nie „wytnie Ci numeru”. I właśnie o tych numerach dziś porozmawiamy – o gazumpingu i gazunderingu. Jeśli masz kawę pod ręką, to idealnie, bo temat niby poważny, ale pogadamy o nim na luzie.
Co to jest gazumping?
Gazumping brzmi prawie jak nazwa jakiejś gimnastycznej ewolucji, ale w rzeczywistości oznacza sytuację, w której sprzedający przyjmuje wyższą ofertę… po tym, jak zaakceptował już Twoją. Masz więc wrażenie, że wszystko idzie dobrze, a tu nagle telefon od agenta: „So sorry, the seller has accepted another offer.” I cała magia pryska.
W UK to zjawisko niestety nie jest rzadkie. Do momentu wymiany kontraktów nic nie jest prawnie wiążące. Możesz mieć w ręku ofertę, możesz już płacić za survey, możesz organizować przeprowadzkę – i wciąż ktoś może Cię „przegonić”.
To jest też powód, dla którego pisałem, że kupno domu na Wyspach to sport ekstremalny. Jeśli dopiero zaczynasz cały proces, zajrzyj również do poradnika kupno domu w UK. Wyjaśniam tam krok po kroku, jak wygląda cały system i czego się spodziewać.
Co to jest gazundering?
Gazundering to sytuacja odwrotna – tym razem to kupujący robi psikusa sprzedającemu. Wszystko idzie w dobrym kierunku, kontrakty są prawie gotowe, a kupujący tuż przed finalizacją obniża swoją ofertę. Drastycznie. Czasem o kilka, a czasem o kilkanaście tysięcy funtów.
Dlaczego tak się dzieje? Powody są różne. Czasem ktoś chce wykorzystać czasową przewagę i presję, bo sprzedający już znalazł nowy dom lub musi się przeprowadzić. Innym razem raport z survey wychodzi kiepsko i kupujący próbuje negocjować cenę. Zdarza się też zwykłe granie na emocjach.
Obie sytuacje – gazumping i gazundering – potrafią zepsuć cały proces i warto wiedzieć, jak się przed tym wszystkim chronić.
Dlaczego gazumping w ogóle jest legalny?
To pytanie, które wraca jak bumerang. W Polsce takie zagrania byłyby po prostu niezgodne z prawem, a w UK… po prostu „tak jest”. System działa inaczej: oferta nie jest wiążąca, dopóki obie strony nie podpiszą kontraktów.
To oznacza, że:
- sprzedający może przyjąć inną ofertę,
- kupujący może się wycofać,
- wszystko jest „na słowo”, dopóki nie przyjdzie pora na solicitorów.
Brzmi niekomfortowo? Absolutnie. Właśnie dlatego tak wielu ludzi szuka sposobów na ochronę przed gazumpingiem i gazunderingiem.
Jak chronić się przed gazumpingiem?
Na szczęście nie jesteśmy bezradni. Jest kilka sprawdzonych metod, które mogą ograniczyć ryzyko.
1. Poproś o zdjęcie ogłoszenia z rynku
Jeśli sprzedający zaakceptował Twoją ofertę, poproś, by usunęli ogłoszenie z Rightmove czy Zoopla. Wiele osób tego nie robi, a potem pojawia się „someone came with a better offer”… i po temacie.
2. Działaj szybko
Im dłużej trwa proces, tym większe ryzyko, że ktoś inny zacznie się interesować nieruchomością. Załatwiaj formalności, wysyłaj dokumenty i odpowiadaj solicitorowi bez zwłoki.
3. Ustal tzw. lock-out agreement
To formalna umowa, w której sprzedający zobowiązuje się nie przyjmować innych ofert przez określony czas. Nie jest to bardzo popularne, ale bywa skuteczne – szczególnie przy bardziej konkurencyjnych ofertach.
4. Miej dobrego solcitora i mortgage advisera
Im szybciej sprawdzą dokumenty, tym mniejsze ryzyko, że ktoś inny pojawi się z „lepszą ofertą”.
5. Bądź w kontakcie z agentem
Brzmi banalnie, ale agent lubi klientów, którzy są zorganizowani, szybcy i konkretni. Często woli mieć transakcję, która idzie gładko, niż wyższą ofertę od osoby, która będzie komplikować proces.
Jak chronić się przed gazunderingiem?
Tutaj również są sposoby, choć sytuacja bywa trudniejsza – to kupujący ma przewagę.
1. Ustal realistyczną cenę
Jeśli cena jest zbyt wysoka w stosunku do rynku, kupujący może próbować „zbić ją” na końcówce procesu.
2. Zadbaj o dobry survey i dokumentację
Im mniej niespodzianek po drodze, tym mniejsza szansa, że kupujący wróci z niższą ofertą.
3. Miej backup plan
Wiem, że brzmi to jak rada z grupy „łatwo powiedzieć”. Ale naprawdę warto mieć przygotowane inne opcje – chociażby orientacyjną wiedzę, czy inni kupujący są w kolejce.
4. Trzymaj komunikację w ryzach
Im więcej pewności i przejrzystości w całym procesie, tym mniejsze pole do negocjacji pod presją.
Jak rozpoznać ryzyko gazumpingu?
Czasem już na początku widać, że sprawa może być trudna. Oto sygnały ostrzegawcze:
- dom jest bardzo popularny i ma wiele oglądających,
- agent nadal przyjmuje zgłoszenia mimo zaakceptowanej oferty,
- sprzedający wydaje się niezdecydowany albo „poluje” na wyższe oferty,
- nie zdjęto ogłoszenia po przyjęciu Twojej oferty.
Gdy widzisz takie rzeczy – działaj szybko i bądź czujny.
Czy można się zabezpieczyć finansowo?
W UK kupujący często tracą pieniądze, gdy transakcja upada – np. za survey, mortgage valuation czy opłaty solicitorskie. Jeśli chcesz zminimalizować ryzyko, możesz rozważyć:
- ubezpieczenie na wypadek gazumpingu,
- elastyczne pakiety solicitorskie,
- szybkie zamówienie tylko podstawowych usług, zanim potwierdzi się stabilność oferty.
Oczywiście życie w UK ma już swoje koszty – o czym świadczy choćby ten wpis o cenie prądu w UK – więc każda możliwość ograniczenia strat się liczy.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Co to jest gazumping w prostych słowach?
To sytuacja, w której sprzedający przyjmuje wyższą ofertę od innej osoby, mimo że wcześniej zaakceptował Twoją. Dopóki nie dojdzie do wymiany kontraktów, jest to całkowicie legalne.
Czy gazundering jest częsty w UK?
Tak, szczególnie w okresach, gdy rynek zwalnia albo kupujący wyczuwają presję u sprzedającego. To moment tuż przed wymianą kontraktów, kiedy kupujący obniża zaoferowaną wcześniej cenę.
Jak mogę zmniejszyć ryzyko gazumpingu?
Najprościej: działać szybko, poprosić o zdjęcie ogłoszenia z rynku, mieć sprawnego solcitora i rozważyć lock-out agreement. Czym mniej czasu na wahania sprzedającego, tym lepiej.




